Poranny komentarz makro

0
387

Poranny komentarz makroStany Zjednoczone

Publikacja zapisków z ostatniego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku nie przyczyniła się do większej zmienności na rynku walutowym. Członkowie FOMC dyskutowali odnośnie tego, w jakim stopniu spowolnienie obserwowane  w pierwszym kwartale tego roku było przejściowe i na ile istnieje ryzyko, że będzie nasilało się w kolejnych miesiącach. Większość z nich jest zdania, że jest mało prawdopodobne, że pierwsza podwyżka stóp procentowych nastąpi już w czerwcu, jako że warunki do rozpoczęcia procesu normalizacji polityki pieniężnej nie będą na tyle satysfakcjonujące, by zdecydować się na taki krok. Fed będzie z uwagą monitorował napływające dane, a także zachowanie rynków już po pierwszym wzroście kosztu pieniądza. Podjęta została także dyskusja na temat komunikacji z rynkiem przed pierwszą podwyżką stóp procentowych, jako że Fed obawia się wówczas większej zmienności na rynkach. Dolar nie zareagował istotnie na publikacje notatek, gdyż na skutek dość słabych danych z gospodarki amerykańskiej, napływających w drugim kwartale, oczekiwania rynku, co do zacieśniania polityki monetarnej, przesunęły się na drugą połowę roku.

W czwartek dane o cotygodniowym bezrobociu zbytnio nie rozczarowały (274 tys. wobec szacowanych 271 tys.), słabiej wypadły odczyty indeksu PMI dla przemysłu (wstępne szacunki za maj wskazały 53,8 pkt. wobec oczekiwanego odbicia do 54,5 pkt. z 54,1 pkt.), sprzedaż domów na rynku wtórnym nieoczekiwanie spadła w kwietniu o 3,3% m/m do 5,04 mln, a indeks aktywności sektora przetwórczego w Filadelfii spadł w maju do 6,7 pkt. z 7,5 pkt. (miało być 8,0 pkt.).
Strefa Euro

Po nieco słabszym niż zakładał konsensus rynkowy odczycie chińskiego indeksu aktywności w sektorze przemysłowym (49,3 pkt. w maju), uwaga rynków koncentruje się na wstępnych odczytach indeksów PMI z Europy. Wstępne odczyty wskaźników PMI z Francji dla sektora przemysłowego, jak i sektora usług były lepsze niż w poprzednim okresie choć aktywność przemysłowa w usługach była niższa niż oczekiwano. Z kolei publikacje z Niemiec rozczarowały inwestorów. Według wstępnych danych zarówno indeks PMI dla przemysłu i usług spadł w maju odpowiednio do poziomu 51,4 pkt. i 52,9 pkt. poniżej prognozowanego 52,3 pkt. oraz 53,9 pkt. W strefie euro  natomiast obserwowany był wzrost indeksu PMI dla sektora przemysłowego do 52,3 pkt. z 52 pkt. oraz spadek indeksu PMI dla sektora usług z 54,1 pkt. do 53,3 pkt. Pozytywnym czynnikiem pozostaje jednak to, że zarówno wskaźniki PMI z Niemiec, jak i dla całej strefy euro utrzymują się powyżej granicznego poziomu 50 pkt. oddzielającego wzrost od spowolnienia.

 Strefa Euro/Grecja

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaueble powiedział w wywiadzie dla Wall Street Journal, że nie można wykluczyć możliwości bankructwa Grecji. Tymczasem greckie władze otwarcie mówią o tym, że międzynarodowa pomoc powinna być przyznana do 5 czerwca, kiedy przypada spłata raty dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Minister Schaueble sugeruje, że rynki finansowe powinny uwzględniać tzw. plan B dla Grecji, który będzie zakładał jej bankructwo i walkę o utrzymanie się w strefie euro. Pierwsza połowa czerwca może tym samym okazać się dość trudna dla waluty euro. Zwłaszcza, że przeciwko scenariuszowi wzrostów wspólnej waluty zaczynają przemawiać też słabsze dane makro (gospodarka Niemiec zaczyna spowalniać) oraz możliwy wzrost prawdopodobieństwa, że Europejski Bank Centralny wyciągnie w czasie program QE (jeżeli ożywienie w Europie zacznie wytracać swój impet). Przedstawiciele ECB już pokazali, że jakiekolwiek dyskusje nt. możliwości zmniejszenia skali zakupów obligacji są bezzasadne, co już wpłynęło na europejski rynek długu.

W kontekście wniosków przedstawionych powyżej (w sekcji dolara i euro) ciekawie może rysować się perspektywa zachowania się kursu EURUSD. W środowym wpisie wspominaliśmy o możliwym odbiciu w górę ze względu na mocne wsparcie w rejonie 1,1051-1,1096. Jednocześnie wskazywaliśmy na mocny opór w okolicach 1,1210-50, którego złamanie może być trudne. Impuls spadkowy, który rozpoczął się wraz z nowym tygodniem może być częścią większej struktury. Jeżeli w kolejnych dniach dojdzie do złamania strefy wsparcia 1,1051-96, to celem na czerwiec mogą okazać sie okolice tegorocznych minimów przy 1,05.

 Wielka Brytania

Podczas czwartkowej sesji uwaga skupiała się także na funcie. Z Wielkiej Brytanii zostaną opublikowane dane dotyczące sprzedaży detalicznej która wyniosły za miesiąc kwiecień 1,2% m/m 4,7% r/r wobec prognozowanej 0,4% m/m 3,8% r/r (poprz. -0,5% m/m 4,2% r/r). W ostatnim czasie funt pozostaje nieco mocniejszy, jako że z jednej strony Bank Anglii przygotowuje sobie grunt pod pierwszą podwyżkę stóp procentowych, a z drugiej stronny inne banki centralne pozostają bardziej zachowawcze.

 Japonia

Komunikat po zakończonym posiedzeniu Banku Japonii, któremu będzie też towarzyszyć późniejsza konferencja prasowa z udziałem Haruhiko Kurody, poznamy w trakcie sesji azjatyckiej w piątek przy końcu sesji azjatyckiej. Na rynku znacznie więcej emocji budziło posiedzenie, jakie miało miejsce 30 kwietnia, kiedy to rynek spekulował, że obniżenie prognoz wzrostu inflacji może przyczynić się do zwiększenia skali skupu aktywów w ramach programu QQE, który od dłuższego czasu realizuje bank centralny. Później oczekiwania, że BOJ zdecyduje się na luzowanie już teraz znacząco zmalały, ale mimo tego jen w kolejnych dniach stracił na wartości. Wytłumaczenie nie było trudne w obliczu, kiedy zaczęły pojawiać się głosy o możliwym zmniejszeniu skali QE w Europie. Zapewnienia ze strony Banku Japonii, które padły później ze strony prezesa Kurody, że BOJ nie myśli o żadnych programach wyjścia z QQE, które będzie trwać do momentu, kiedy inflacja ustabilizuje się wokół celu na poziomie 2%, były mocnym argumentem za słabszym jenem.

Tymczasem w minionym tygodniu z Japonii napłynęło kilka ważnych i niezwykle dobrych publikacji. Wstępny odczyt PKB za I kwartał wskazał na wzrost o 0,6% k/k (oczekiwano 0,4 % k/k) oraz 2,4% w ujęciu zanualizowanym (miało być 1,5%) Natomiast w czwartek rano poznaliśmy dane nt. szacunkowego indeksu PMI za maj, który wzrósł do 50,9 pkt. z 49,9 pkt. przy medianie prognoz rynku na poziomie 50,3 pkt. Natychmiast pojawiły się spekulacje (podała je agencja Nikkei), że Bank Japonii mógłby po raz pierwszy od dwóch lat podnieść prognozy wzrostu gospodarczego. Gdyby tak się rzeczywiście stało, to zmniejszyłoby to oczekiwania, że BOJ zdecyduje się na jesieni zwiększyć program QQE (takie padały wcześniej głosy). Zwłaszcza, że Kuroda ma w swoich szeregach opozycję na razie jest to jedynie Takahide Kiuchi, który od kilku posiedzeń zgłasza wnioski o zredukowanie skali programu QQE. W efekcie mielibyśmy argument za nieznacznym umocnieniem jena. Dodatkowym argumentem może być też fakt, że giełdowy indeks Nikkei225 może próbować kreślić formację podwójnego szczytu przy 20250 pkt.

Jen mógłby zyskać nawet w relacji do dolara, zwłaszcza, że ten otrzymał w czwartek porcję słabszych danych z USA. Wprawdzie dane o cotygodniowym bezrobociu zbytnio nie rozczarowały (274 tys. wobec szacowanych 271 tys.), to już słabiej wypadły odczyty indeksu PMI dla przemysłu (wstępne szacunki za maj wskazały 53,8 pkt. wobec oczekiwanego odbicia do 54,5 pkt. z 54,1 pkt.), sprzedaż domów na rynku wtórnym nieoczekiwanie spadła w kwietniu o 3,3% m/m do 5,04 mln, a indeks aktywności sektora przetwórczego w Filadelfii spadł w maju do 6,7 pkt. z 7,5 pkt. (miało być 8,0 pkt.).

 Nowa Zelandia

Rząd Nowej Zelandii obniżył założenia tegorocznego budżetu. Wzrost gospodarczy w tym roku może wynieść 3,3% wobec szacowanych wcześniej 4,0%, a stopa bezrobocia wzrosnąć do 5,6% z 5,4%. Niemniej jednak cele na lata 2016-17 pozostały niezmienione.

Wstępny wskaźnik PMI dla przemysłu Chin, który sporządza HBSC/Markit, spadł w maju do 49,1 pkt. wobec oczekiwanych 49,3 pkt. (trzeci miesiąc z rzędu). Niepokój budzi fakt, że pogorszyły się oceny dla nowych zamówień eksportowych

Do cięcia stóp procentowych przez RBNZ, ze względu na lepszą sprzedaż detaliczną w I kwartale, nie dojdzie najprawdopodobniej na czerwcowym posiedzeniu. Dolar nowozelandzki w średnim terminie powinien utrzymać status słabej waluty w grupie surowcowych.


Informujemy, że treści zaprezentowane w niniejszym serwisie nie stanowią rekomendacji ani porady inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r, (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców. Treści te mają charakter informacyjny i przygotowane zostały z należytą starannością oraz w oparciu o najlepszą wiedzę ich autorów. Autorzy oraz właściciele niniejszego serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym serwisie, a w szczególności za wynikłe z nich straty.

Poprzedni artykułMyśl dnia…
Następny artykułUSDPLN na poziomach DiNapolego
Łukasz Fijołek
Główny pomysłodawca i założyciel serwisu Fibonacci Team School. Łukasz to zawodowy Trader, z ponad 10-letnim doświadczeniem na rynku Forex. Specjalizuje się w Analizie Technicznej, szczególnie w zakresie spekulacji jednosesyjnej przy wykorzystaniu geometrii rynkowych, liczb Fibonacciego, struktur korekcyjnych oraz formacji harmonicznych. Wielokrotnie brał udział w konferencjach i spotkaniach branżowych dotyczących rynku FOREX jako niezależny Trader i ekspert w temacie szeroko pojętej Analizy Technicznej. Jako jedyny w Polsce od wielu lat organizuje LIVE TRADING udowadniając wysoką skuteczność technik Fibonacciego.